Joanna Kadłubowska

Sier. 3

maj 30

Dzieci w łóżku

Jacek kaszle, więc nie idzie do przedszkola a ja mogę dłużej siedzieć w łóżku.

Dzieci przychodzą, moszczą się i chcą się bawić: Jacek w równoległe rozwiązywanie poziomów Flow a Róża w jedzenie zupy z plastikowych winogron.

I jakoś udaje mi się bawić z obojgiem na raz, w dodatku kradnąc po drodze kilka uścisków i buziaków.


maj 25

Radiowe życzenia na dzień matki

Redaktorka cytuje życzenia od kogoś, żeby dzieci były zdrowe, bo każda matka, która przeżyła choćby przeziębienie i związane z tym bezsenne noce i niepokój wie, jakie to ciężkie.

Nie więc nie. Gówno wie taka matka, a ten łaskawy słuchacz, co tak życzył tylko daje zwykłym kobietom powód do wywyższania się “jaka to ja jestem cudowna, przeżyłam chorobę dziecka”.

Dopóki nie zobaczysz, jak twoje dziecko ociera się o śmierć, miesiącami leży w szpitalu i nie wiadomo, czy będzie żyło, a jeśli tak - to jak, dopóki nie usłyszysz wyroku “pani dziecko ma chorobę taką a taką. Ta choroba zabija dzieci, ale nie wiemy dokładnie, ile to potrwa” to gówno wiesz o bezsennych nocach i strachu o dziecko. Dopóki serce ci nie staje na widok każdego potknięcia na drodze, bo a nuż to właśnie zaczyna się umieranie - nie masz pojęcia o tym, co czuje matka chorego dziecka.


maj 21

Perfect day

Wyleguję się w ogrodzie, dzieciaki siedzą w piasku. Wszyscy opchani pierwszymi truskawkami.
Przychodzi babcia, daje mi 200zł i mówi “jedź sobie kup jakiś prezent a ja popilnuję dzieciaków”. Nie wiem, czy się cieszyć czy nawrzucać.


Luty 22

Schody

Jacek wczoraj zleciał ze schodów. Dzisiaj też, chociaż chyba dzisiaj miał w rękach herbatniki, a wczoraj nic.

Więc od razu zaczynam się obawiać o jego motorykę wielką. O Krabbe.


Strona 1 z 15